ŁASKAMI SŁYNĄCY OBRAZ BOGA OJCA

obrazbogaojca

HISTORIA OBRAZU BOGA OJCA W DZIWNY SPOSÓB ODNALEZIONEGO W PAWOŁOCZY NA UKRAINIE

Kielce, dnia l czerwca 1998 r.

Na wstępie zastrzegam, że wszystko, co opisuję, nie jest żadnym wymysłem, a prawdziwym wydarzeniem. Nic tu nie dodaję, a piszę tylko to, co wielokrotnie od śp. Rodziców moich słyszałem. W roku 1860 rodzice moi zamieszkali w Pawołoczy na Ukrainie, w Kijowszczyźnie, w powiecie Skwirskim, mieście znanym z napadów tatarskich i hajdamackich. Wkrótce śp. Ojciec mój miał dziwny sen: zjawił się jakiś starzec i natarczywie żądał od ojca, by wykupił go od Żyda. Rano opowiedział ojciec ten sen matce, ale nie przywiązywał do niego żadnego znaczenia. W następną noc ten sam Starzec znowu śni się ojcu z tym samym żądaniem. Ojciec znowu opowiada matce, a matka mówi: ale nie wiesz przecie od jakiego Żyda. Ten sam sen powtarza się trzeciej nocy, a ojciec we śnie zapytuje Starca, od jakiego Żyda ma go wykupić. Tu Starzec wymienił nazwisko Żyda, dodając, że siedzi w podwale za beczkami z rodziną. Ojciec się obudził, opowiada matce wszystko, zapamiętując nazwisko Żyda, i rano posyła do miasteczka, by sprowadził jakiegoś starszego Żyda, który by znał wszystkich mieszkańców Pawołoczy. Gdy ten przyszedł, ojciec zapytuje go, czy jest w mieście Żyd o takim nazwisku (nie pamiętam nazwiska). Ten odpowiada, że jest. A co on ma? Ma sklepik. A podwalu nie ma? (Podwalem na Ukrainie nazywali wyszynk wódczany, a beczki z wódką stały zwykle w piwnicach. Pawołocz jako stara, kresowa mieścina, cała była w podziemiach trzypiętrowych w dół, w których kryła się miejscowa ludność podczas napadów tatarskich i hajdamackich). Żyd opowiada, że jeszcze dziadek tego Żyda miał podwał. To ojca bardzo zastanowiło, tak więc zaraz pojechał do tego Żyda i utwierdziwszy się, że jest on tego nazwiska, jakie starzec podał, zapytuje, co jest w tym podwale, który jeszcze jego dziadek miał. Ten odpowiada, że są stare beczki. Wziął ojciec paru ludzi, poszedł do podwału do drugiego piętra w dół i przy świetle zobaczył stare, połamane beczki. Gdy je kazał usunąć, zobaczył ojciec pod ścianą jakiś kwadratowy przedmiot, jakby kawałek szerokiej deski. Ojciec wziął to do rąk, zobaczył, że jest cały pokryty na palec pleśnią, zaczął to ścierać zobaczył, że jest to obraz Boga Ojca; drugi obraz był – Pana Jezusa w Ogrójcu, a trzeci – Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus. Wziął te obrazy ojciec i zapytuje Żyda , ile ma za nie zapłacić? Żyd zdziwiony i przerażony, że ojciec wie o tych obrazach, a on ani jego ojciec nic nie wiedzieli, powiada, że nic nie chce, niech pan sobie to zabierze. Ojciec mu mówi, że zapłacić musi, i nie pamiętam, ile ojciec mówił, że mu zapłaci, czy po dukacie za obraz, czy dukata za trzy obrazy, ale wiem, że rachunek i mowa była o dukatach. Zabrał ojciec te obrazy do domu, oczywiście oczyścił i zawiesił w domu, i w wielkim poszanowaniu były one u rodziców. Tak, jak ten Starzec powiedział, że siedzi w podwale u takiego Żyda za beczkami z rodziną – sprawdziło się. W parę lat potem, przebywszy szczęśliwie powstanie i szczęśliwie ocalawszy, ojciec wyjechał z Pawołoczy i zamieszkał w Stepku, też na Ukrainie, tegoż samego powiatu. W roku 1880-1882, nie pamiętam dokładnie (miałem wtedy 3–4 lata), ojciec mój bardzo zachorował, był na wpół sparaliżowany. Lekarze: dr Czengery z Chodorkowa i dr Naskręcki z Żytomierza co dzień odwiedzali ojca i nie znajdywali żadnego ratunku, i nie robili żadnej nadziei na utrzymanie życia, gdyż już prawie dwa tygodnie nic nie mówił i nie przyjmował żadnych pokarmów. Jednego dnia, gdy już żadnej nadziei nie było, by dożył następnego dnia, matka, która spłakana stale siedziała przy ojcu, na chwilę odeszła, po powrocie od razu spostrzegła, że ojciec patrzy, a przecież stale miał zamknięte oczy i nic nie mówił. Po chwili ojciec zapytuje: „Malwino, kto tu był?”. Matka zdziwiona, że ojciec przytomnie patrzy i mówi, odpowiada, że nikogo nie było. Ojciec mówi: „Tu siedział, z nim rozmawiałem, ty przecież wiesz. On tak często u nas bywa, nie mogę sobie przypomnieć, jak się nazywa, idź, spytaj u sługi, kto przychodził”. Matka pyta sługi, ale ci mówią, że nikogo nie było. Ojciec po chwili mówi: „Malwino, daj mi jeść, ja chcę jeść”. Matka była przerażona tym wszystkim, bo widziała wprost cud jawny. Ten człowiek już konał, a tu przytomnie mówi i upomina się o jedzenie. Nazajutrz lekarze, gdy jak zwykle przyjechali i taką zmianę zobaczyli, orzekli, że to chyba cud, bo ten człowiek do rana nie mógł dożyć. Na trzeci dzień ojciec mówi do matki: „Malwino, pomóż mi wstać”. Matka pomogła, a ojciec opierając się o krzesło, gdyż nogi były przez dwa tygodnie zupełnie bezwładne, zaczął powoli posuwać się przez pokój (dodać tu muszę, że ojciec od chwili polepszenia stale był zamyślony i nic nie mówił, tylko powiedział, że rozmawiał z tym, który tak często bywa u nich, a nazwiska nie pamięta). Gdy tak posuwając się przy pomocy matki, ojciec stanął na progu drugiego pokoju, naraz puszcza krzesło i pada na kolana. Matka chce ojca podnieść, a ojciec odpowiada: „Nie trzeba, Malwino, to jest ten Starzec, z którym rozmawiałem” i wskazał na obraz Boga Ojca, który wisiał na wprost drzwi. Dopiero później mówi, że przyszedł ten Starzec znajomy i powiada: „Antoni, przyszedłem po ciebie”. Ojciec zeznaje, że jest to ktoś, kto ma prawo tak mówić, więc myśli, bo mówić nie mógł, prosi, by go zostawił, bo ma małe dzieci (a nas była spora gromadka). Na to Starzec, oparłszy się o rzeźbioną laskę, odpowiada: „Za to, żeś Mnie wykupił, odchodzę, drugi raz przyjdę”. Był to jawny cud. Obraz Boga Ojca od tego czasu w naszej rodzinie uważany jest jako cudowny. Ojciec żył jeszcze przeszło dwadzieścia lat, dożył 77 lat i w roku 1905 zmarł cicho, spokojnie. Czy widział jeszcze przed śmiercią tego Starca – nie wiadomo. Po śmierci ojca obraz otrzymałem od brata mego, księdza, jako przeznaczony dla mnie przez śp. Ojca i nigdy się z nim nie rozstawałem. W roku 1920, gdy musieliśmy zza Zbrucza uciekać, zamieszkałem z bratem moim, księdzem proboszczem w Warężu, pow. Sokalskiego, woj. Lwowskiego, który też musiał uciekać z Tamorudy na Podolu, słynnej z cudownego obrazu Pana Jezusa Tamorudzkiego, gdzie był proboszczem. Pewnego dnia rano wpada do nas p. Jadwiga Hulimkowa, kolatorka kościoła warężskiego, zwraca się do brata mego, księdza i mówi: „Księże Prałacie, dostałam depeszę, że matka moja jest bardzo chora, proszę mieć Mszę św. przed obrazem Boga Ojca na jej intencję”. Brat natychmiast wziął obraz do kościoła i miał Mszę św. przed tym obrazem, a w kilka dni późnej przyjeżdża p. Hulimkowa uradowana, mówi, że tego dnia, jak była Msza św., nastąpiło polepszenie i matka już prawie zdrowa.

Drugi taki przykład. Pewnego dnia rano przyjeżdża p. Kruszewski z Chorobrowa i mówi: „Księże Prałacie, bardzo proszę mieć Mszę św. na intencję mojej żony, bardzo chorej, przed obrazem Boga Ojca”. Brat zaraz miał Mszę św. na intencję Kruszewskiej, a w kilka dni później przyjechali oboje pp. Kruszewscy, prosząc o Mszę św. dziękczynną przed tym obrazem. Wielu znajomych znało historię tego obrazu i z wielką czcią odnosili się do niego. Nie dość na tym. Ile razy w naszej rodzinie była jaka choroba, jaka inna wielka bieda, prośba przed tym obrazem zawsze była wysłuchana. Wiele chorowałem w swoim życiu, przebyłem osiem operacji pod chloroformem, a profesorowie wątpili, czy żyć będę, a że wyszedłem z tego i żyję i chodzę, bo i to mi groziło, że w najlepszym razie chodzić nie będę, to wszystko zawdzięczam modłom zanoszonym podczas Mszy św. przez mego brata, księdza przed obrazem Boga Ojca.

Drugi obraz z odnalezionych: Pan Jezus w Ogrójcu, przepiękne malowidło, ojciec dał memu najstarszemu bratu i ten był zostawiony przez moją bratową w Płoskirowie, na Podolu, podczas ucieczki przed nawałą bolszewicką.

Trzeci obraz: Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus, został zostawiony w Tarnorudzie w kościele przez śp. brata mego, proboszcza, który też musiał uciekać zza Zbrucza w 1920 roku. Jeszcze raz potwierdzam, że to, co opisałem, nie jest żadnym wymysłem, a prawdą i to wszystko od śp. Rodziców moich wielokrotnie słyszałem, i co sam doznałem, i widziałem, i co pod przysięgą mogę potwierdzić.

Kielce – 1949 r. (-) Anastazy Rogowski

W JAKI SPOSÓB OBRAZ BOGA OJCA TRAFIŁ DO KAPLICY SIÓSTR SŁUG JEZUSA W KIELCACH?

Pan Anastazy Rogowski zmarł 6 lipca 1960 roku. Jego grób znajduje się na Starym Cmentarzu w Kielcach, a słynący łaskami obraz Boga Ojca, otoczony czcią, znajduje się w kaplicy Zgromadzenia Sług Jezusa, które w dawnym domu tzw. „Zytek” prowadzą Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Przewlekle Chorych.

Na początku II wojny światowej p. Anastazy Rogowski uciekał z Waręża, woj. Lwowskie i przybył do Kielc. Miał tu dalszą rodzinę, m.in. ks. Stanisława Kurdybanowskiego, który znalazł mieszkanie dla p. Anastazego w domu Stowarzyszenia Katolickiego Służących im. Św. Zyty w Kielcach, przy ul. Wesołej 45. Dom ten prowadziły siostry ze Zgromadzenia Sług Jezusa. W tym domu p. Anastazy Rogowski mieszkał do śmierci. W czasie pobytu w Kielcach p. Anastazy spisał historię obrazu. Autentyczność opisu została potwierdzona przez dwóch księży pracujących w Kurii Diecezjalnej w Kielcach. Jeden egzemplarz zachowany jest przy obrazie. Drugi znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach. Przed swoją śmiercią. Anastazy Rogowski przekazał obraz Zgromadzeniu Sług Jezusa.

Obraz Boga Ojca KLIKNIJ ABY POBRAĆ

MODLITWA

Boże, Ojcze Wszechmogący!
Szczerym sercem dziękujemy Ci, za wszelkie
dobra naturalne i nadprzyrodzone, wyproszone
przed tym świętym Wizerunkiem.
Ojcze nasz, który jesteś tak szczodry
i łaskawy, obdarz nas, niegodnych zwać się Twymi
dziećmi, tym dobrem, które jest pragnieniem naszego
serca. Prosimy Cię,
ale Twoja niech stanie się wola,
bo Ty najlepiej wiesz, co dla nas jest dobre.
Tobie chwała na wieki. Amen.

AKT MIŁOŚCI, KTÓRY BÓG SOBIE ŻYCZY
(mów mi ciągle, że Mnie kochasz)

Ojciec niebieski powiedział:
„Kto Mi te akty ofiaruje, kto w dodatku czyni
wszystko, by Mi je rozpowszechniać,
będzie w szczególny sposób dzieckiem,
a Ja mu będę kochającym Ojcem.
Jakże tęsknie za tym, żeby i o Mnie możliwie
często i serdecznie myślano. Duch święty jest
mało czczony, ale Mnie się czci jeszcze mniej.
Nabożeństwo do Mnie wynagradzam
w całkiem wybitny sposób.
Ofiarujcie Mi często akty miłości,
które tak radują Moje Serce.”

AKTY MIŁOŚCI KU CZCI BOGA OJCA
(można je odmawia na różańcu,
dziesiątkami na małych paciorkach)

Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cie jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bez końca, Ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kochają
wszyscy Aniołowie i święci, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochał Cię na ziemi
św. Józef i jak Cie teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochała Cię na ziemi
Maryja i jak Cię kocha teraz w Niebie, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kocha Twój Syn i
Duch święty, ratuj dusze!

Módlmy się:

Ojcze, przez Niepokalane Serce Maryi,
dla ratowania tych wszystkich dusz,
które są w niebezpieczeństwie
wiecznego potępienia,
ofiaruję Ci ostatnie krople Krwi,
które Twój Boski Syn ostatkiem sił
Swej Miłości wylał
i pragnie Ci Je ofiarować tak często,
jak Twoja wszechmoc zliczyć może.
Niech nas błogosławi
Bóg Ojciec i Syn i Duch Święty.
Amen.
Ze Swoim Ukochanym dziecięciem,
niech nas błogosławi Dziewica Maryja. Amen.

Polecam również odmawianie Nowenny do Boga Ojca. Oto Ona:

NOWENNA DO BOGA OJCA

Litania do Boga Ojca

śpiew:

Wielkie i dziwne są dzieła Twoje, Panie, Boże Wszechmogący.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Sprawiedliwe i prawdziwe są drogi Twoje, o Królu wieków.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Któż się nie ulęknie Ciebie, o Panie, i nie uwielbi Twego Imienia.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Tyś jedynie Święty, a wszystkie narody przyjdą i hołd Ci złożą.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Albowiem Twoje sądy jawnymi się stały dla wszystkich ludzi.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)
Jak była na początku teraz i zawsze, i na wieki wieków.
Tyś jedynie Święty, Panie, Boże nasz. (bis)

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie – przyjm uwielbienie nasze.
Boże, Ojcze nasz wieczny i nieskończony,
Boże, Ojcze nasz, którego chwała przewyższa nasze pojęcie,
Boże, Ojcze nasz, doskonały i niezmienny,
Boże, Ojcze nasz, któryś jest początkiem i celem wszystkich stworzeń,
Boże, Ojcze nasz, który od wieków rodzisz umiłowanego Syna swego – Słowo swoje,
Boże, Ojcze nasz, któryś tak umiłował ludzi, żeś Syna swego wydał na śmierć dla zbawienia naszego,
Boże, Ojcze nasz, którego najłaskawsza Opatrzność czuwa i zachowuje,
Boże, Oj cze nasz, którego niepojętą świętość wysławiają aniołowie i święci w niebie,
Boże, Ojcze nasz, przez Ducha Świętego rządzący Kościołem Chrystusowym na ziemi,
Boże, Ojcze nasz, któryś nas stworzył na obraz i podobieństwo swoje,
Boże, Ojcze nasz, godny najwyższej czci i najgłębszej miłości,
Boże, Ojcze nasz, przez niezliczone niekrwawe ofiary, jakie składa Ci za nas Twój Syn Jezus Chrystus,
Boże Ojcze, usłysz nas,
Boże Ojcze, wysłuchaj nas,
Boże, Ojcze nasz, przez miłość Twoją ku Jezusowi Chrystusowi, Synowi Twojemu – Ciebie błagamy, zmiłuj się nad nami,
Boże, Ojcze nasz, przez Wcielenie Syna Twojego Jezusa Chrystusa,
Boże, Ojcze nasz, przez Mękę i Śmierć Syna Twego Jezusa Chrystusa,
Boże, Ojcze nasz, przez Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Syna Twojego Jezusa Chrystusa,
Od pychy umysłu – zachowaj nas, Boże Ojcze,
Od niewdzięczności i oziębłości względem Twego ojcowskiego Serca,
Od niewierności wobec Twego Syna Jezusa Chrystusa,
Od lekceważenia natchnień Ducha Twojego Świętego,
Od zwątpienia w najmiłosierniejszą miłość Twoją,
Od oschłości serca i zamknięcia się w sobie,
Pod płaszczem swej najłaskawszej Opatrzności, Umysł otwarty na prawdę Twoją – racz nam dać, Boże Ojcze, Wolę zjednoczoną z Twoją wolą,
Zjednoczenie z Tobą coraz doskonalsze,
Wytrwanie do końca przy Tobie,
Gorliwość o zbawienie innych dusz,
Pokorę prawdziwej mądrości,
Umiłowanie czystości,
Prawdziwą radość serca zjednoczonego z Tobą,
Najdoskonalsze podobieństwo do Twego Syna Jedynego Jezusa Chrystusa,

Modlitwa

Boże Ojcze, usłysz nas, Boże Ojcze, wysłuchaj nas, Boże Ojcze, zmiłuj się nad nami.
Boże Ojcze Wszechmogący i Panie Miłosierny, który słowem swoim wszystko stworzyłeś i w mądrości swojej uczyniłeś człowieka, aby panował nad tym, co stworzyłeś. Świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spada na ziemię. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twojej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz, bowiem wszystkie stworzenia, oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, Miłośniku życia. Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie.
Gdy człowiek przez nieposłuszeństwo stracił Twoją przyjaźń, nie pozostawiłeś go pod władzą śmierci. Posłałeś Jednorodzonego Syna Swojego, aby nas zbawił. Ty wraz ze Swym Synem zesłałeś Ducha Świętego, aby prowadził nas prostą drogą do pełnej świętości. Ty również każdego dnia naszego życia obdarzasz nas w obfitości wszelkimi dobrami. Szczerym, przeto sercem dziękujemy Ci, najlepszy Ojcze, za wszelkie dobra naturalne i nadprzyrodzone. Zwłaszcza za dobra i łaski wyproszone przed tym świętym Twoim Wizerunkiem.
Jakże jednak często sprzeniewierzamy się Tobie i nasze drogi nie są drogami Twoimi. Dodaj nam, przeto mocy do zwalczania w nas tego wszystkiego, co jest Tobie przeciwne. Ojcze nasz, który jesteś tak szczodry i łaskawy, obdarz nas, niegodnych zwać się Twoimi dziećmi, tym dobrem, które jest pragnieniem naszego serca. Prosimy Cię, ale Twoja niech się stanie wola, bo Ty najlepiej wiesz, co dla nas jest dobre. Mamy dobrą wolę, postanowienie i pragnienie iść drogą Twoich przykazań, życiem głosić Twoją chwałę i dobroć, szerzyć cześć i nabożeństwo do Ciebie, Boże Ojcze, przedstawiony w tym łaskami słynącym Wizerunku. Tobie chwała na wieki. Amen.
(Dowolna pieśń do Boga Ojca)

!!!Uwaga!!!

W przypadku otrzymania szczególnej łaski, wyproszonej przed tym obrazem Boga Ojca, prosimy o przesłanie powiadomienia na adres:
Zgromadzenie Sług Jezusa ul. Wesoła 45 25-363 Kielce
Tel.: 041 361 68 59 lub 041 3443114

Obraz Boga Ojca KLIKNIJ ABY POBRAĆ

Powered by WordPress | Best at&t phone upgrade deals | Thanks to Free Tmobile phones, Facebook Games and Incinerador De Grasa